Świadectwa życia zgodne z wiarą

Report
Świadectwa
USA: Absolwentka publicznie
podziękuje Jezusowi
Studentka Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) będzie mogła
publicznie podziękować Jezusowi podczas uroczystości rozdania dyplomów,
która odbędzie się 13 czerwca.
Początkowo władze uczelni nie wyrażały zgody na religijną deklarację podczas
ceremonii. Jednak po zasięgnięciu opinii prawnej zmieniły zdanie, podkreślając,
że nie zamierzają naruszać konstytucyjnych praw żadnego studenta.
Studentów Wydziału Biologii Molekularnej, Komórkowej i Rozwoju poproszono, by
przygotowali krótkie deklaracje, które zostaną odczytywane w czasie, kiedy
będą wchodzili na scenę, aby odebrać swoje dyplomy naukowe.
napisała w swoim oświadczeniu: „Chcę podziękować mojemu Panu i Zbawicielowi,
Jezusowi Chrystusowi”. Najpierw władze placówki nie zgadzały się na użycie
słowa „Jezus”, proponując zastąpienie go wyrażeniem „Bóg”. Kiedy jednak
studentka zaprotestowała, uniwersytet zapowiedział, że jedynym wyjściem
będzie całkowita rezygnacja z wygłoszenia tej deklaracji.
Wtedy z pomocą przyszli prawnicy chrześcijańskiej organizacji Alliance Defense
Fund (ADF).
Mówić pacjentom o Bogu? Nie w
Wielkiej Brytanii
Miesiąc temu brytyjska pielęgniarka została zawieszona w obowiązkach, bo zaproponowała starszej
pacjentce, że się za nią pomodli. Teraz nie byli potrzebni nawet prawdziwi pacjenci – wystarczyło
szkolenie i zaimprowizowane sytuacje. Pielęgniarz wspomniał o Bogu i musiał pożegnać się z pracą –
relacjonuje Daily Telegraph.
71-letni Anand Rao urodził się w Indiach i zapewne stamtąd przywiózł do Wielkiej Brytanii swoją głęboką
wiarę. Dzielenie się nią to dla niego naturalna reakcja przychodzenia z pomocą cierpiącym. Kiedy
podczas szkolenia miał zademonstrować, w jaki sposób rozmawia z pacjentami w trudnych
sytuacjach, nie spodziewał się, że to dzielenie się przyniesie takie konsekwencje.
Poproszono go o doradzenie kobiecie, która cierpiała z powodu choroby serca. - Powiedziała mi, że
lekarz jej mówi, że nie zostało jej wiele życia i to powoduje u niej stres – opowiada Rao. - Zapytałem,
czy chodzi do kościoła. Odpowiedziała, że nie. Zasugerowałem więc, że być może jeśli poszłaby do
kościoła, stres by się zmniejszył. I dalej dodałem, że ja sam też chodzę z tego powodu do kościoła –
tłumaczył motywację pielęgniarz.
W drugim przypadku Rao doradzał pacjentce z AIDS i też nie wypadł zbyt postępowo. Co zasugerował? Z
punktu widzenia prowadzącego szkolenie – najgorszą możliwą opcję: poradził, by przestała uprawiać
seks z mężem. - Powiedziałem jej także, że w przypadku, gdy żadne leczenie nie jest możliwe,
modlitwa jest najlepszym lekarstwem - dodaje Rao.
Pielęgniarz, od czterech lat zatrudniony przez fundusz zdrowia w Leicester, po zakończeniu szkolenia
otrzymał list od szefa z wymówieniem. Dowiedział się z niego, że zostaje zwolniony na podstawie
kwestii, które wynikły podczas szkolenia, ponieważ nie zdołał zachować osobistego i
profesjonalnego zaangażowania w kwestii równości i różnorodności”.
AJ/Telegraph.co.uk
Anand Rao
Modlitwa jak pigułka na sen
– można odmówić
Nowe wytyczne Brytyjskiej Służby Zdrowia (NHS) zabraniają pracownikom szpitala
modlić się za chorych. Nowym decyzjom sprzeciwiają się organizacje walczące o
prawa pacjentów. „Wyznawcy religii mają za zadanie nauczać i nawracać innych
ludzi. (...) Personel powinien wiedzieć, że takie zachowanie może być
potraktowane jako nękanie i skutkować postępowaniem dyscyplinarnym” stwierdza instrukcja NHS cytowana przez „Rzeczpospolitą”. Reakcja brytyjskiej
służby zdrowia jest efektem wydarzenia z hrabstwa Somerset. Jedna z pacjentek
złożyła donos do władz tamtejszego szpitala na 45-letnią pielęgniarkę Caroline
Petrie, która przejęta ciężkim stanem zdrowia kobiety, powiedziała, że się za nią
pomodli. W reakcji na donos władze szpitala ostrzegły chrześcijańską
pielęgniarkę, że jeżeli dalej będzie się tak zachowywać, zostanie ukarana. Na
instrukcję zareagowało Brytyjskie Towarzystwo Medyczne mówiąc, że jest
poważna różnica między osobami, które chcą nawracać pacjentów, a tymi, które
chcą udzielić im „duchowego wsparcia”. -Zaoferowanie modlitwy jest miłym
gestem. Większość pacjentów tak to odbiera. To jest mniej więcej tak obraźliwe
jak zaproponowanie komuś pigułki na sen - powiedział, cytowany przez „Daily
Telegraph”, Joyce Robins z organizacji walczącej o prawa pacjentów Patient
Concern. - Możesz zawsze odmówić. Nie wiadomo, jakie kary są przewidziane za
propozycję modlitwy wyrażoną przez lekarza, pielęgniarkę czy salową. MaRo/Rz
Caroline Petrie
Nowa Miss Kalifornii niepoprawna
politycznie
Świeżo nominowana Miss Kalifornii - Tami Farrell, wyjaśnia, że tak
samo jak pozbawiona korony Carrie Prejean uważa małżeństwo
wyłącznie za związek mężczyzny i kobiety. Nowa Miss dodaje
jednak natychmiast w wywiadzie dla FOX News: - Uważam, że ani
ja ani nikt inny nie ma prawa narzucać innym kim mogą być, lub
kogo mogą kochać. To problem związany z prawami obywatelskimi.
Uważam, że właściwą rzeczą jest pozostawienie tej decyzji
głosującym. Warto przypomnieć, że większość mieszkańców
Kaliforni wypowiedziała się za poprawką do stanowej Konstytucji
zawężającą definicję małżeństwa do związku heteroseksualnego.
Zapytana o opinię o "małżeństwach" homoseksualnych Farrel
odpowiedziała:- Myślę, że to zabawne, gdy świat zwraca się do
królowej piękności o odpowiedź na tego typu pytanie. uważam, że
to ważny problem, lecz nie do mnie należy walka o niego. Czy
nowa Miss Kaliforni okaże się równie nieuległa jak jej
poprzedniczka? Czytaj nasze relacje: Straciła koronę najpiękniejszej
przez niepoprawne poglądy? Jest lepsza korona od korony Miss
Ameryki Skandaliczna decyzja: Miss Kalifornii pozbawiona korony
BB/LifeSiteNews
Tami Farrell
FIFA: Piłkarzom nie wolno modlić
się na boisku
FIFA, Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej udzieliła ostrzeżenia reprezentacji Brazylii za to, że po
niedawnym zdobyciu Pucharu Konfederacji jej piłkarze modlili się na płycie stadionu w
Johannesburgu. Nie rozumiemy tych zarzutów - mówią Brazylijczycy. Z protestem wystąpił
sekretarz generalny duńskiej federacji Jim Stjerne Hansen. - Mieszanie religii i sportu w takim
stopniu jest manifestacją przekonań religijnych – powiedział Hansen duńskiej gazecie „Politiken”. Po
meczu, który odbył się 23 czerwca, wygranym przez Brazylię z USA w stosunku 3:2, piłkarze zebrali
się na środku stadionu Coca-Cola Park w Johannesburgu i dziękowali Bogu za zwycięstwo w
rozgrywkach, w których uczestniczą m.in. zdobywcy ostatniego Pucharu Świata i mistrzowie sześciu
kontynentów. Na oskarżenia FIFA zareagował brazylijski portal związany z organizatorami,
przyznanych Brazylii, MŚ 2014. - Religia zawsze była obecna w brazylijskim futbolu - napisał.
Przypomniał, że swoją wiarę demonstracyjnie okazywały już takie gwiazdy, jak np. Leonidas, Pele
czy Garrincha. - Starą praktyką jest również wspólne odmawianie modlitwy Ojcze Nasz czy Zdrowaś
Mario, jako sposób na wzmocnienie ducha ekipy - zaznacza autor polemizującego z FIFA
tekstu. Większość obserwatorów zwraca uwagę, że brazylijscy zawodnicy słyną z religijnych
gestów. Do najsłynniejszych należał gest z 2007 roku, gdy obecny pomocnik canarinhos i wówczas
gracz włoskiej drużyny AC Milan, Kaka, w czasie meczu Ligi Mistrzów miał na sobie podkoszulkę z
napisem "I belong to Jesus" (Należę do Jezusa). Według zasad FIFA, zawodnicy nie mogą nosić na
oddzielnych koszulkach nadruków z reklamami i sloganami religijnymi, politycznymi bądź
osobistymi. Co ciekawe, o wiele bardziej liberalna okazuje się europejska federacja – UEFA. Tolerujemy tego typu gesty, dopóki nie krzywdzą lub obrażają żadnej grupy, osoby, czy społeczności
– powiedział rzecznik UEFA serwisowi Goal.com. Na razie nie wiadomo, czy FIFA w jakikolwiek
sposób zamierza ukarać brazylijski związek, bądź poszczególnych
piłkarzy. sks/Goal.com/Copa2014.org.br
reprezentacja Brazylii
Chuck Norris zdejmuje ateistów z
półobrotu
Aktorowi Chuckowi Norrisowi nie podoba się, że ateiści i agnostycy chcą usunięcia ze wszystkich możliwych miejsc
oficjalnego motta Stanów Zjednoczonych Ameryki, „In God We Trust”, czyli „W Bogu pokładamy nadzieję”.
Chuck Norris w akcji.
- Zachęcam Amerykanów do pisania lub dzwonienia do oficjalnego architekta Kapitolu oraz do swoich
reprezentantów, by poinformować ich, co sądzą o tym, że motto państwowe i przysięga wierności mają nie być
wyryte w Centrum Odwiedzin Kapitolu – pisze aktor Chuck Norris w swoim komentarzu dla
WorldNetDaily.com. - Przypomnijcie im także, że wy, podatnicy, zapłaciliście 621 milionów dolarów na ten
budynek i że uważacie, iż na powierzchni liczącej 580 tysięcy stóp kwadratowych zasługujecie na kącik, w
którym mogłaby być ukazana bogata historia religijna Kapitolu – dodaje 69-latek.
- Usuwanie lub rewidowanie chrześcijańskiej spuścizny w miejscach historycznych wydaje się być obecnie modne –
twierdzi Norris. I wylicza długą listę takich przypadków. Przykładowo, oprowadzający po rekonstrukcji
pierwszej angielskiej kolonii w Ameryce w Jamestown nie biorą pod uwagę kontekstu religijnego kolonizacji.
Ponadto w 2007 roku „niechcący” usunięto z monet właśnie hasło „In God We Trust”. - Religijny rewizjonizm
zapukał nawet do drzwi Białego Domu, gdy nawet nasz prezydent zaprzeczył naszej spuściźnie chrześcijańskiej
– pisze „Strażnik Teksasu”. Podczas wizyty w Turcji Barack Obama powiedział bowiem w imieniu Amerykanów:
„nie uważamy się za naród chrześcijański”.
Aktor obawia się, że największej amerykańskiej organizacji zrzeszającej ateistów i agnostyków, The Freedom From
Religion Foundation, może udać się zablokować umieszczenie napisu w Centrum. Fundacja zaskarżyła bowiem
hasło do sądu powołując się na... wolność wyznania. - Jeśli sprawą zajmą się liberalni sędziowie, a my nic nie
zrobimy, uda im się to. Wtedy ten precedens zostanie użyty w celu walki o uznanie naszego narodowego hasła
„In God We Trust” za niekonstytucyjne – martwi się Norris.
Gwiazdor filmów akcji znany jest ze swoich konserwatywnych i chrześcijańskich poglądów. W ostatnich wyborach
prezydenckich popierał konserwatywnego baptystę, Republikanina Mike'a Huckabeego. Gdy wybrany został
Barack Obama, Norris wystosował do niego apel, by wykorzystał swój urząd do obrony praw nienarodzonych
dzieci i „zszedł ze złej drogi swoich poprzedników”.
sks/WND
Chuck Norris
Skrytykowali aptekarza, który nie
sprzedaje środków antykoncepcyjnych
Katolicki aptekarz w Australii został skrytykowany po tym, jak odmówił sprzedawania
prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych. Nie ma jednak prawa, dzięki któremu
ktokolwiek mógłby go zmusić do ich sprzedawania.
Właściciel apteki w Nowej Południowej Walii, Trevor Dal Broi, kobietom, które przychodzą do
niego z receptą po tabletki antykoncepcyjne, wręcza ulotkę. Znajduje się na niej
informacja, że jest on posłuszny nauczaniu Kościoła Katolickiego w sprawie sztucznej
antykoncepcji i sumienie nie pozwala mu na sprzedaż takich środków.
W aptece Dal Broi nie ma także także pigułek poronnych, które od 2004 roku są dostępne w
Australii bez recepty.
Minister Zdrowia Carmel Tebbutt powiedziała dla „Sydney Morning Herald”, że nie ma
przepisów, które zmusiłyby aptekarza do sprzedawania każdego leku. Oświadczyła jednak,
że zdaniem ekspertów prezerwatywy odgrywają bardzo ważną rolę w zapobieganiu
chorobom przenoszonym drogą płciową.
Podobnego zdania jest dyrektor Family Planning Nowej Południowej Walii Ann Brassil. Jej
organizacja wierzy, że brak dostępu do prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych
spowoduje wzrost „niechcianych ciąż” i chorób przenoszonych drogą płciową.
Dal Broi jest żonaty i ma czworo dzieci. Swojej decyzji o zrezygnowaniu ze sprzedaży środków
antykoncepcyjnych nie chciał komentować dla prasy.
MT/Catholicnewsagency.com
Trevor Dal Broi
Nie zgodziła się na aborcję, została
brutalnie zamordowana
•
•
•
•
•
•
Za zabójstwo kobiety w ciąży po tym, jak odmówiła poddania się aborcji skazał w piątek
dwóch mężczyzn kanadyjski sąd. W wyroku uwzględnił morderstwo tylko jednej osoby,
ponieważ prawo w Kanadzie nie chroni dzieci nienarodzonych.
Sąd w Winnepeg określił zabójstwo jako „bezduszne i dobrze zaplanowane”. Plourde
został skazany dożywocie, a pomagający w morderstwie 17-latek jedynie na 6 lat
więzienia i 4 lata w zawieszeniu.
Dwa lata temu, kiedy to Nathaniel Mark Plourde usłyszał, że jego 24-letnia dziewczyna
Roxanne Fernendo jest w ciąży, postanowił pozbyć się problemu i zabić ją wraz z
nienarodzonym dzieckiem. Zaprosił Fernando do swojego samochodu pod pretekstem
dania jej prezentu z okazji Walentynek.
Dziewczyna przyniosła czekoladki i pluszowego misia dla Plourde. Nie wiedziała, że w
samochodzie oprócz jej chłopaka czeka także wynajęty za 500 dolarów i dekoder telewizji
satelitarnej nastoletni morderca. Razem z Plourdem wrzucili dziewczynę do bagażnika,
wywieźli do innego miasta i brutalnie zamordowali.
Sąd nie odniósł się do zabójstwa dziecka 24-letniej Kanadyjki. Podczas gdy w sąsiednich
Stanach Zjednoczonych i innych krajach prawo chroni życie nienarodzonych, w Kanadzie
nie mają oni nawet statusu ludzi, więc zabijanie ich nie jest rozpoznawane jako
przestępstwo. Kanadyjskie władze nie planują przeprowadzić żadnych reform w tej
kwestii.
MT/Lifesitenews.com
Roxanne Fernendo
"Boję się tylko Pana Boga i
trochę żony"
- Boję się tylko Pana Boga i trochę żony - mówi bokser Tomasz Adamek w rozmowie
na łamach Dziennika Polskiego z Agnieszką Bialik. Na pytanie, czy modli się przed
walkami, odpowiada: – Cały czas się modlę. Jest mi z tym dobrze, jestem
szczęśliwy. Codziennie odmawiam Różaniec. Proszę Pana Boga o pomoc i
otrzymuję od Niego wiele łask. To On dał mi talent, ja go tylko rozwijam. Przed
walką staram się wyciszyć, jest to rodzaj skupienia.
Tomasz Adamek fetuje pokonania Andrzeja Gołoty w piątej rundzie "Polskiej Walki
Stulecia" o tytuł bokserskiego mistrza interkontynentalnego federacji IBF . Walka
miała miejsce na bokserskiej gali Polsat Boxing Night w hali Atlas Arena w Łodzi ,24
bm
Razem z żoną zostaliśmy wychowani w katolickich rodzinach i tak wychowujemy nasze
córki Roksanę i Weronikę. Nie wstydzę się tego. Często chodzę do kościoła,
codziennie się modlę. Wiara zawsze pomagała mi w życiu. Drogę zawodowego
boksera wyznaczył mi Pan Bóg, ja nią tylko podążam. Swoimi zwycięstwami mówię
o Bogu. Boks to ciężki kawałek chleba. Gdy przeciwnik staje naprzeciw ciebie
trzeba walczyć, mieć mocną psychikę. To wielki dar. Wiara góry przenosi, wiem, że
wybiegnę na tę górę, mimo że brakuje mi sił. Modlę się i wiem, że wygram. Pracuję
ciężko, a siła pochodzi z nieba. Takie jest moje odczucie i tak pozostanie" - mówi
bokser.
PAP/Grzegorz Michałowski ©
Tomasz Adamek
Młody katolik "Bohaterem Roku"
według CNN
Korporacja medialna CNN młodemu filipińskiemu katolikowi
przyznała tytuł „Bohatera Roku”. Efren jest szefem organizacji
, która stara się przeciwdziałać przestęczości młodzieży
poprzez edukację.
Efren Penaflorida.
28-letni syn taksówkarza, wychowany niedaleko wysypiska w stolicy Filipin, Manili,
kiedy był nastolatkiem nie przystąpił do gangu młodzieżowego, jak najczęściej
robili jego rówieśnicy. Postanowił rozwiązać problem biedy przez edukację.
Jako 16-latek, obiecał sobie pomagać innych nastolatkom i skłaniać ich do podjęcia
tego samego wyboru. W tym celu stworzył specjalny program oferujący tutorial i
książki dla biednych dzieci mieszkających praktycznie na ulicy.
Jego organizacja, Dynamic Teen Co., pomogła już przeszło 1 500 młodym
Filipińczykom wyrwać się ze slumsów i poprzez edukację uzyskać większe szansę
na znalezienie pracy. Efren stał się twarzą Azjatyckiego Dnia Młodych,
organizowanego przez Kościół katolicki w Filipinach. Według biskupa Joela
Baylona, młody bohater stał się prawdziwym wzorem dla tych młodych
Filipińczyków.
JaLu/CNA
Efren Penaflorida
Nauczycielka straciła pracę, bo chciała
się pomodlić o zdrowie dla uczennicy
Matematyczka z hrabstwa Somerset w Wielkiej Brytanii uczyła chorą dziewczynkę w
domu. Gdy powiedziała jej, że będzie się za nią modlić i opowiedziała o wierze, do
akcji wkroczyli niewierzący rodzice dziewczynki. I złożyli skargę w dyrekcji szkoły,
która potraktował to jako „zmuszanie” do praktyk religijnych.
- Jestem zdumiona, że w kraju o tak silnej chrześcijańskiej tradycji, jak Anglia, tak
trudno jest mówić o wierze – powiedziała BBC 54-letnia nauczycielka matematyki
Olive Jones.
Twierdzi, że czuje się jak jakiś pospolity przestępca. - Gdybym dopuściła się jakiegoś
wykroczenia, to potraktowano by mnie tak samo – dodała, zaprzeczając zarzutowi
przymuszania dziecka do praktyk religijnych.
Dzielenie się z dziećmi własnymi przekonaniami religijnymi może być uznane za
równoznaczne z przymuszaniem – poinformowali nauczycielkę jej szefowie. Już
kilka godzin po incydencie kobieta straciła pracę, w szkole, w której uczyła od
pięciu lat. Sprawę mają zbadać jeszcze lokalne władze.
mm/Dziennik.pl/News.sky.com/Guardian.co.uk
Olive Jones
Aktor-katolik nie chciał grać scen
erotycznych, wyleciał z serialu
Neal McDonough - były gwiazdor "Gotowych na wszystko" - opuścił obsadę
serialu "Scoundrels" po zaledwie trzech dniach na planie. Odmówił udziału
w scenie „łóżkowej” z Virginią Madsen, bo uznał to za "niestosowne".
Neal McDonough.
Producentom musiały opaść szczęki kiedy McDonough postawił na szali swój
warty milion dolarów kontrakt na obsadę w nowym serialu telewizji ABC.
44-letni aktor nie zawahał się z niego zrezygnować, bo jest wierzącym
katolikiem i udział w scenie erotycznej uznał za sprzeczny ze swoimi
poglądami.
Były gwiazdor serialu „Gotowe na wszystko” pochodzi z konserwatywnej
irlandzkiej rodziny, ma pięcioro rodzeństwa. Sam jest szczęśliwym mężem i
ojcem trójki dzieci. Jego zdaniem, udział w scenach erotycznych nie
sprzyjałby jego reputacji jako głowy rodziny, dlatego już w poprzednich
produkcjach odmawiał w nich udziału.
AJ/Calcatholic.com
Neal McDonough
Amanda Rosa Perez. Modelka
walcząca z antywartościami
Amanda Rosa Perez.
- Wcześniej wciąż się spieszyłam, byłam zestresowana i łatwo wpadałam w
smutek. Teraz żyję w pokoju, świat mnie nie pociąga, cieszę się każdą
chwilą, którą daje mi Pan. Codziennie odmawiam modlitwę różańcową i
koronkę do Miłosierdzia Bożego o godzinie 15 – mówi Amanda Rosa Perez.
Kobieta była kiedyś jedną z czołowych kolumbijskich modelek, jednak pięć lat
temu zniknęła z wybiegu. Zdiagnozowano u niej wtedy chorobę, w wyniku
której straciła w 60 proc. możliwość słuchu. Od tego zaczęło się jej
nawrócenie.
Teraz wraca do zawodu, nie chce jednak powrotu do wszystkiego, co się z nim
wiąże. - Jestem zmęczona światem pełnym kłamstwa, fałszu, hipokryzji,
oszustwa, społeczeństwa pełnego antywartości, przemocy, cudzołóstwa,
narkotyków, alkoholu – tłumaczy. - Chcę być modelką, która wspiera
prawdziwą godność kobiety i nie jest wykorzystywana do celów
komercyjnych – dodaje.
sks/CNA
Amanda Rosa Perez
Sędzina broni
chrześcijańskich wartości
• Agrentyńska sędzina woli stracić pracę lub życie, niż udzielać ślubów
parom homoseksualnym. Sprzeciwia się nowemu prawu.
• Sędzina z argentynskiego miasta General Pico zapowiedziała, że nie będzie
udzielać ślubów parom homoseksualnym, mimo wejścia w życie prawa
legalizującego takie związki. Marta Covella świadoma konsekwencji
swojego wyboru zapowiedziała, że nie będzie udzielała takich ślubów
nawet jeśli będzie to kosztowało ją „pracę, albo życie”.
• - Mogą mnie oskarżać o co chcą. Bóg przemówił i ja stosuję się do Jego
pisma. Bo to co powiedział Bóg było pierwsze – powiedziała Covella.
Sędzina zaznaczyła, że jej wystąpienie jest wynikiem chrześcijańskiej wiary.
- Bóg kocha wszystkich ludzi, ale nie popiera czynienia zła, a w oczach Boga
związki homoseksualne są złe – powiedziala sedzina.
• żar/Catholicnewsagency.com
Marta Covella
Andrea Bocelli: moja matka
nie dokonała aborcji
Znany włoski tenor Andrea Bocelli ujawnił, że jego matka nie dokonała
aborcji, gdy była z nim w ciąży, mimo że nakłaniali ją do tego lekarze.
Film z opowieścią artysty można zobaczyć na portalu YouTube.com.
Obejrzało go już 70 tys. internautów.
Grając na fortepianie, Bocelli opowiada historię młodej dziewczyny, która
będąc w ciąży trafiła do szpitala z powodu zapalenia wyrostka
robaczkowego. Lekarze postanowili znieczulić jej jamę brzuszną lodem.
Kiedy zakończyli leczenie, zasugerowali jej, by dokonała aborcji, tłumacząc,
że jest to najlepsze wyjście, gdyż dziecko może urodzić się
niepełnosprawne.
- Jednak ta dzielna młoda małżonka postanowiła nie dokonywać aborcji i
dziecko przyszło na świat. Tą kobietą była moja matka, a ja byłem tym
dzieckiem – powiedział tenor. Dodał, że decyzja jego matki była słuszna.
Ma on nadzieję, że ta historia doda odwagi licznym matkom, które znajdują
się w trudnej sytuacji, ale chcą ocalić życie swego dziecka.
Poniżej film (wersja oryginalna, napisy angielskie):
pietrociao © http://www.youtube.com/ Andrea Bocelli tells a "little story"
about abortion.
Andrea Bocelli
Gwiazda pop: Wiara pomaga mi
przetrwać piekło sławy
Szesnastoletni Justin Bieber wyznaje, że to dzięki wierze w
Boga udało mu się do tej pory nie powtarzać błędów innych
młodocianych gwiazd, którym sława uderzyła do głowy.
- Jestem chrześcijaninem, wierzę w Boga. Jak tylko zaczynam
zapominać o tym, muszę wrócić do początku, by być znowu
taki, jaki jestem – podkreśla Bieber w rozmowie z
Associated Press.
Nastolatek dodaje, że Hollywood to „przerażające miejsce”. Dużo rzeczy się tutaj dzieje; dużo złych rzeczy, ale i dobrych
– mówi. Bieber urodził się w kanadyjskim Ontario. Pochodzi
z rodziny gorliwych katolików.
eMBe/Deon.pl
Justin Bieber

similar documents