Adolf Dygasiński

Report
Dygasiński urodził się we wsi Niegosławice nad Nidą położonej
w powiecie pińczowskim, woj. świętokrzyskim. Jego ojcem był Jan
Dygasiński, dworski oficjalista, czyli urzędnik sporządzający spisy
gospodarskie, pilnujący inwentarza i sprawujący bezpośredni
nadzór nad służbą. Matką była Katarzyna Janiszewska, w chwili
urodzenia syna miała 17 lat. Pochodząc z biednej i licznej rodziny,
często cierpiał niedostatek i musiał pracować na swoje utrzymanie.
Dygasiński wychowywał się we wsi Donatkowice.
Początkowo kształcił się w Pińczowie, potem w Szkole Wyższej
Realnej w Kielcach.
W roku 1862 rozpoczął studia uniwersyteckie w Szkole
Głównej w Warszawie, gdzie studiował językoznawstwo, przyrodę
i geografię. W 1863 r. wziął czynny udział w powstaniu
styczniowym. Dwukrotnie był więziony, w Szczekocinach i Olkuszu.
Po upadku powstania ponownie podjął studia w Szkole Głównej.
Przez krótki czas studiował w Pradze na Uniwersytecie Karola.
Niegosławice: Fotografia przedstawia grupę osób na tle domu,
w którym 7 marca 1839 roku przyszedł na świat Adolf Dygasiński
Fotografia przedstawia przedwojenny „czworak”,
który położony był blisko domu w którym mieszkali Dygasińscy.
Niedostatki finansowe nie pozwoliły mu jednak kontynuować
studiów. Podjął więc pracę guwernera na dworach ziemiańskich,
był m.in. wychowawcą polskiego malarza Jacka Malczewskiego
i Wacława Karczewskiego.
W latach 1871–1877 przebywał w Krakowie, gdzie zajmował się
pracą pedagogiczną, prowadząc pensjonat wychowawczy,
prowadził też niewielką księgarnię wydawniczą. Zainicjował
Bibliotekę Umiejętności Przyrodniczych, Wydawnictwo Dzieł
Tanich, w latach 1875-1876 wydawał Szkice Społeczne i literackie.
W tym okresie poznał i poślubił w 1872 roku Natalię Wyszkowską.
Mieli kilkoro dzieci, ale tylko jedno (córka Zofia) dożyło wieku
dojrzałego.
Doprowadzony do bankructwa, opuścił Kraków w lipcu 1877 roku
i wyjechał do Warszawy.
W Warszawie był nauczycielem w kilku szkołach, m.in. w
szkole Hermana Benniego (do 1885 r.), jednak pod zarzutem
prowadzenia zajęć w języku polskim odebrano mu prawo
wykonywania zawodu. W tej sytuacji ponownie podjął pracę
prywatnego nauczyciela. Pisywał już wówczas do prasy
warszawskiej, głównie na tematy pedagogiczne, m.in. w
czasopismach „Niwa” i „Nowiny”.
Dygasiński był założycielem i redaktorem „Przeglądu
Pedagogicznego”. W latach 1884-1887 trafił do kolegium
redakcyjnego tygodnika „Wędrowiec” - czołowego pisma
polskiego naturalizmu, a następnie został jego współredaktorem.
Współpracował również z czasopismem „Głos” (1886), a do
1888 r. – z miesięcznikiem geograficzno-etnograficznym „Wisła”.
W latach 1890–1891 Dygasiński wyprawił się w podróż do
Brazylii, szlakiem polskiej emigracji „za chlebem” jako
wysłannik „Kuriera Warszawskiego”. Powstał tam cykl
listów opisujący tragiczne losy polskich emigrantów.
Przez następne lata nadal jako guwerner i korepetytor
licznych bogatych rodzin ziemiańskich (m.in. u hrabiego
Chodkiewicza).
W 1901 r. odbył podróż do Francji i Włoch.
Pod koniec życia osiadł ponownie w Warszawie.
Po kilkumiesięcznej chorobie (udar mózgu) zmarł
w Grodzisku Mazowieckim.
Pogrzeb odbył się 6 czerwca 1902 r. w Warszawie,
gdzie został pochowany na cmentarzu Powązkowskim.
Jako pisarz zadebiutował w wieku 44 lat w 1883 r. opowiadaniem Za
krowę, którą opublikował w „Przeglądzie Tygodniowym”.
Twórczość literacka Dygasińskiego dotyka typowych problemów
pozytywizmu. Poprzez teorię Darwina autor przedstawia losy biedoty
wiejskiej, zdeterminowanej przez nędzne warunki życia. Zaliczany jest
do naturalizmu jednak w jego twórczości obecne są też inne nurty, jak
tradycja gawędowa czy stylizowana proza młodopolska. Naczelnym
prawem przyrody była dla Dygasińskiego walka o byt.
Był wielkim miłośnikiem przyrody: wiele godzin poświęcał na
obserwację świata zwierząt i roślin, a karty utworów zapełniał
bohaterami zwierzęcymi. W swych dziełach wykładał też swoistą
filozofię przyrody.
W trakcie swojej kariery literackiej napisał 21 powieści i ponad 130
nowel; od 1884 roku (pierwszy tom nowel) jego utwory ukazywały się
w formie książkowej. Cieszyły się sporym powodzeniem, były
tłumaczone na rosyjski i niemiecki.
W swojej twórczości często poruszał tematykę życia mieszkańców
wsi i małych miasteczek, podkreślając wspólnotę losów ludzi
i zwierząt. Kwestionował przy tym początkowe założenia pozytywizmu
i osiągnięcia pracy organicznej, głosząc, że chłop polski jest w stanie
stworzyć oryginalne wartości kulturowe. Elementem naturalistycznym
było traktowanie szlachty jako grupy anachronicznej, która powinna
ustąpić miejsca chłopstwu - warstwie żywotnej i ekspansywnej,
chociaż brutalnej. Czasami jednak ukazywał odwagę i fantazję
szlachcica np. w utworze Pan Jędrzej Piszczalski, zaś postacie
chłopskie w Dramatach lubądzkich przejawiają okrucieństwo i
nikczemność.
Oryginalnym wkładem Dygasińskiego w literaturze polskiej były
nowele o tematyce zwierzęcej i motywy tego rodzaju wplecione
w inne utwory. W opisach dzikich zwierząt pokazywał wzajemne
uzależnienie gatunków tworzących całość pozostającą w dynamicznej
równowadze.
Książka W Kielcach jest wspomnieniem z lat szkolnych Adolfa
spędzonych w Wyższej Szkole Realnej w Kielcach [której początki
sięgają 1727 roku; jej gmach to obecne Muzeum Lat Szkolnych
Stefana Żeromskiego], w której uczył się w latach 1858-1860, czyli
skończył ją w wieku 21 lat.
W szkole tej szkole uczyli się też Stefan Żeromski, Bolesław Prus i
Gustaw Herling Grudziński.
Edukacja i wychowanie wyglądały wtedy wówczas jednak dosyć
specyficznie – „system kozy i bata jest najwybitniejszym środkiem
wychowawczym”, „bito często, wszędzie i przy każdej okazji”.
Dygasiński „w częstych był zatargach z władzą, która go nieraz
dokuczliwie prześladowała za różne przewinienia, za krnąbrność,
nocne wycieczki z kolegami, grę w karty a głównie za wolnodumstwo.”
Był nawet zadenuncjowany o przewodniczenie na zebraniu młodzieży
szkolnej i miał wytoczone śledztwo z zagrożeniem niewydania
świadectwa.
Wzorując się na Zoli, stworzył w latach 1884-1886 cykl powieści
ukazujących dzieje von Molkena - potomka polskiego arystokraty
i włoskiej guwernantki (Na pańskim dworze, Von Molken, Głód i miłość,
Na warszawskim bruku). Powieść Właściciele przedstawiała konflikt
między ziemiaństwem i chłopstwem, Na złamanie karku - emigrację
brazylijską, zaś Gorzałka poświęcona była problemowi wódki.
Do czytelnika młodzieżowego skierowana była dydaktyczna powieść
Przygody młodzieńca, czyli Robinsona polskiego. Wartości moralne,
jak odwaga, uczynność, wrażliwość na krzywdy, ostatecznie prowadzą
bohatera do sukcesu zawodowego. Podobnie intencje wychowawcze
(odwaga, poświęcenie, przyjaźń między ludźmi i zwierzętami)
miały Cudowne bajki oparte na wątkach folklorystycznych z elementami
fantastyki.
Pod koniec życia stworzył jedno ze swoich
ambitniejszych dzieł - Gody życia. Bohater utworu to
mały ptak mysikrólik, potraktowany przez autora
alegorycznie. Zależnie od sytuacji uosabia patriotę,
poetę, idealistę, pacyfistę.
We wczesnej twórczości kompozycja utworów
Dygasińskiego była zwięzła, zaś język neutralny.
Z czasem pojawiła się luźniejsza kompozycja z
elementami gawędy, dosadne dialogi, stylizacja
gwarowa, również w narracji autorskiej. Największe
walory miały jego nowele oraz formy średniej wielkości
z późnej twórczości.
1. Wilk, psy i ludzie(1883)
2. Ogólne zasady pedagogiki dotyczące wykształcenia umysłu, uczuć, moralności i religijności
(1883)
3. Na pańskim dworze (1884)
4. Głód i miłość (1885)
5. Na warszawskim bruku (1886)
6. Z ogniw życia (1886)
7. Z siół, pól i lasów (1887)
8. Nowe tajemnice Warszawy (tom 1-2, 1887)
9. Właściciele (1888)
10.Beldonek (1888)
11.Z zagonu i bruku (1889)
12.Jak się uczyć i jak uczyć innych (1889)
13.Pan Jędrzej Piszczalski (1890)
14.Przygody młodzieńca, czyli Robinsona polskiego (1891)
15.Listy z Brazylii (1891)
16.Na złamanie karku (1893)
17.Gorzałka (1894)
18.As (1896)
19.Cudowne bajki (1896)
20.Dramaty lubądzkie (1897)
21.Żywot Beldonka (1898)
22.W Swojczy (1899)
23.Zając (1900)
24.Listy z Brazylii (1900)
25.Margiela i Margielka (1901)
26.Gody życia (1902)
Mówią, że był on i pozytywistą, i sceptykiem, i cynikiem - pisał o
Adolfie Dygasińskim przyjaciel Antoni Sygietyński. Żadnemu
chyba twórcy nie przyklejono tylu etykiet, co autorowi Beldonka.
Określano go m.in. Homerem walki o byt, piewcą natury, poetą
wsi i świata zwierzęcego, polskim Kiplingiem, materialistą znad
Nidy, modelowym polskim naturalistą, poetą tajemnic bytu,
niepoprawnym pozytywistą. Dziś mówi się, że jego dzieła
wyłamują się ze schematów, tendencji, typowości i przyjętych w
epoce pozytywizmu porządków estetycznych.
Dorobek literacki Adolfa Dygasińskiego, Henryk Markiewicz
określa jako spontaniczny, niemal samorodny, czerpiący ze
źródeł wspomnieniowych i potocznej obserwacji.
Mimo wielkiego talentu i ogromnego, niezwykle
interesującego dorobku literackiego nie cieszył się nigdy
uznaniem i popularnością na miarę Prusa czy
Orzeszkowej.
Jan
Zygmunt
Jakubowski,
monografista
pisarza,
zatytułował swą książkę o Dygasińskim w następujący
sposób: „Zapomniane ogniwo. Studium o Adolfie
Dygasińskim” (Warszawa 1967), czym, już na wstępie,
podkreślił długotrwałą nieobecność autora „Zająca” na
kartach historii literatury polskiej. Dzięki książce
Jakubowskiego, jak również innym, późniejszym studiom
(m.in. Heleny Wolny), „zapomniane ogniwo” stało się
ogniwem „odnalezionym”, „odpomnianym”.
"Nigdzie róża rankiem nie przyozdabia świata
cudowniej” - pisał Adolf Dygasiński o Ponidziu w swym
pierwszym beletrystycznym utworze. Region położony
nad środkową i dolną Nidą, a obejmujący okolice
Jędrzejowa,
Kazimierzy
Wielkiej
i
Pińczowa
w szczególny sposób opiewa jego twórczość.
Dzieciństwo i młodość spędzone na Kielecczyźnie
ukształtowały go jako twórcę i patriotę.
Dygasiński oczarowany ponidzkim krajobrazem,
interesował
się
wszelkimi
sprawami
lokalnej
społeczności.
Interesowało
go
to,
co
interesowało
mieszkańców tej „małej krainy szczęśliwości”:
sprawy
bytowe,
małomiasteczkowa
obyczajowość, regionalna mitologia, życie
biedoty wiejskiej.
Dygasiński w żaden sposób nie faworyzował
ludzi zamieszkujących jego ukochaną ziemię,
nie dodawał zasług, nie przekłamywał
czytelnika. Pisał: „ludzie są tu różni, jak zwykle
na świecie, dobrzy, źli, głupi lub mądrzejsi,
pracowici lub próżniacy, zwyczajnie jak ludzie”.
BELDONEK to powieść A. Dygasińskiego, której pierwodruk
został opublikowany w „Tygodniku Ilustrowanym” 1888 r., po
czym w tym samym roku ukazało się w Warszawie wydanie
książkowe. Treścią utworu są losy wiejskiego chłopca, „który po
utracie rodziców opuszcza wioskę i przeżywa różne przygody”.
Drugim bohaterem jest chytry dziad proszalny, Florek.
Beldonek z Florkiem wędrują przez zapadłe pańszczyźniane
wioski i miasteczka. W ten sposób opowieść o dziejach
wiejskiego sieroty staje się bogatą panoramą
życia
polskiego ludu w połowie XIX w., przedstawiającą świat
chłopskiej biedy i zabobonów.
W strukturze Beldonka obok motywów gawędy ludowej
występują tradycje sięgające XVII-wiecznych peregrynacji
dziadowskich i romansu łotrzykowskiego.
Ludowość Beldonka to nie tylko sprawa głównych
motywów i wątków opowiadania oraz języka.
Dygasiński spojrzał tu na życie ludu nie jak ktoś
obserwujący z zewnątrz, lecz utożsamił się z postawą
ludową narratora, bajarza, z jego sposobem myślenia i
odczuwania. Stąd wypływa artystyczna i ideowa
klarowność utworu. Beldonek jest pierwszą powieścią
polską pisaną gwarą (z rodzinnych stron pisarza, ziemi
kieleckiej).
Beldonek
miał
gorących
entuzjastów (Stefana
Żeromskiego, Stanisława Witkiewicza).
Autentyczna
wiedza o życiu polskiej wsi, wsparta głębokim związkiem
emocjonalnym z niedolą ludu, czynią Beldonka jednym
z najtrwalszych dzieł w pisarstwie Dygasińskiego.
Jak pisze w Danuta Brzozowska w książce pt. Adolf
Dygasiński: „pisarz miał
wielkie
powołanie
nauczyciela i bardzo szkoda, że warunki niewoli
narodowej i społecznego ucisku uniemożliwiały pełny
rozwój jego zdolności pedagoga i wychowawcy.
Już w dzieciństwie uczył chłopskie dzieci, potem jako
korepetytor na stancji kieleckiej i w czasie studiów
w Warszawie, nauczyciel po dworach, przełożony
zakładu wychowawczego w Krakowie, profesor
szkół i pensji warszawskich, a także znowu szlachecki
„belfer” wiejski, prawie całe życie poświęcił
wychowywaniu młodych ludzi”.
Był człowiekiem, który kochał dzieci, walczył o
odpowiednie ich traktowanie, sprzeciwiał się
staroświeckim bezmyślnym rygorom.
W Warszawie znali go wszyscy jako człowieka, który
pierwszy przyswoił społeczeństwu nowoczesną
myśl pedagogiczną Herberta Spencera, również jako
autora pierwszego w Polsce podręcznika psychologii
wychowawczej.
Dygasiński wpajał w uczniów przekonanie, że
najważniejszym celem człowieka jest praca dla
społeczeństwa i tłumaczył im znaczenie tej pracy.
Uczył w szkole Hermana Benniego (patrioty polskiego), który
założył ową szkołę jako cichą przystań polskości i postępowej
myśli wśród ówczesnego zacofania i rusyfikacji. Skupiała ona
najświetniejsze nazwiska naukowców i pedagogów polskich jak:
historyk Władysław Smoleński, Ignacy Radliński, Stanisław
Mieczyński, Piotr Chmielewski. Adolf Dygasiński pełnił funkcję
inspektora szkoły.
Na lekcjach nie mówił po rosyjsku, a podręczniki szkolne tak
układał, by dzieci mogły się z nich uczyć historii Polski,
zabronionej przez władze. To właśnie stało się przyczyną, że w
1885 roku zamknięto szkołę Benniego, a Dygasiński utracił swe
prawa profesora.
Od tego czasu Dygasiński nie pisał już ani książek ani artykułów
o pedagogice.
Kolorowane tablice poglądowe do nauki o
rzeczach (nauczanie początkowe)
Tablice kolorowane przez W. Walkiewicza,
wykonane w litografii I. Plewińskiego [tabl. 1-12]
do każdej tablicy załączony jest spis przedmiotów
w języku polskim, rosyjskim, niemieckim,
francuskim i angielskim
Data powstania dokumentu: [1889-1890]
Adres wydawniczy: Warszawa : A. J.
Wiśniakowski, [1889-1890] ([Warszawa :
Stanisław Niemiera]).
Kolorowane tablice poglądowe do nauki o rzeczach
(nauczanie początkowe)
Tablice kolorowane przez W. Walkiewicza, wykonane
w litografii F. Kasprzykiewicza [tabl, 13-24];
do każdej tablicy załączony jest spis przedmiotów w języku
polskim, rosyjskim, niemieckim, francuskim i angielskim
Data powstania dokumentu: [1889-1890]
Adres wydawniczy: Warszawa : A. J. Wiśniakowski, [18891890] ([Warszawa : Stanisław Niemiera]).
Adolf Dygasiński niemal całą swą twórczość związał z
Ponidziem i poświęcił mu wiele słów przywiązania i podziwu:
„Pięknym jest kraj cały, który przepasała wstęgą swoją Nida
rwąca się do Wisły, jak córka w objęcia matki. I białe piaski
porosłe niską sośniną, i laski brzozowe, i łany szumiące żytem i
pszenicą, i białe góry, i zielone a rozległe łąki z różnobarwnym
kwieciem, i pastwiska zajęte latem od świtu przez konie, gęsi,
bydło; wszystko to pozostaje wyryte w pamięci tego, kto się
urodził i wychował na Ponidziu. Nigdzie tak pięknie nie śpiewają
słowiki ani skowronki, nigdzie bzy nie mają woni tak miłej,
nigdzie róża rankiem nie przyozdabia świata cudowniej.„
Te zdania dosłownie rozpoczynają twórczość Dygasińskiego umieścił je we wstępie noweli Za krowę, swego pierwszego
utworu.
Obraz Ponidzia wiernie mu towarzyszył przez całe życie. Pośród
tamtych wsi, pól i lasów, nad Nidą, Szreniawą i Nidzicą
rozgrywała się akcja wszystkich niemal jego nowel i powieści,
np. prawy brzeg Nidy - ziemia skalbmierska, wystąpiła m.in. w
Von Molkenie, Właścicielach, Braciach Tatarach, Dramatach
lubądzkich; lewobrzeże pińczowskie w Alegancie, Żertym
chłopie, Łabędziej wodzie i szeregu innych utworach. Samo
starodawne miasteczko Pińczów opisał Dygasiński w Kulcie
światła, a Skalbmierz w Jarmarku na święty Onufry.
Mglista kraina jezior, bagien i mokradeł, gdzie Nida łączy się z
Wisłą, była tłem wypadków rozgrywających się Wśród wody, w
pobliżu żyznych Proszowic odbywały się Wałkowe zaloty. Mały
Beldonek z opowieści pod tym tytułem pochodził spod
Stopnicy, a razem z dziadem żebrakiem przemierzał wszerz całe
Ponidzie.
W każdym wypadku Dygasiński znał na wylot opisywane tereny i akcję
umiejscawia z ogromną, geograficzną wprost ścisłością. Jego związek
z Ponidziem trwał stale. Gdy losy rzuciły go do stolicy, i później, gdy
jako nauczyciel prywatny objeżdżał różne dwory i dworki szlacheckie,
zawsze znalazł choć parę dni czasu, by odwiedzić tamte strony, z
którymi, jak to określał, nie mogły mu się równać „żadne cuda nad
Tybrem, Sekwaną, Renem”.
Rodzinne strony były tą małą ojczyzną Dygasińskiego, która w dużym
stopniu wyznaczyła jego stosunek do szerszej ojczyzny - do całej ziemi
polskiej. Zapas ponidzkich doświadczeń służył mu w dalszym życiu
jako myślicielowi i artyście i ustalał spojrzenie na szereg spraw
ogólnych.
Dygasiński poprzez obraz Ponidzia ujrzał wieś polską, odczuł piękno jej
przyrody i zdobył wiedzę o jej ludzie. I jeśli wizerunek polskiej
rzeczywistości miał w utworach pisarza ciepło i bliskość, to wiadomo,
że istotną rolę spełniał tutaj „kraj lat dziecinnych".
Cyfrowa Biblioteka Narodowa Polona (CBN Polona) udostępnia
w postaci cyfrowej najważniejsze wydania tekstów literackich i
naukowych, dokumentów historycznych, czasopisma, grafikę,
fotografię, nuty oraz mapy.
W ten sposób prezentuje dziedzictwo kulturalne Polski, jej
wielowiekowe tradycje i dokonania, a jednocześnie pokazuje
bogactwo zbiorów Biblioteki Narodowej. Poszukiwania ułatwia
podział tekstów wg indeksów: autorów, tytułów, słów kluczowych
oraz podział formalny.
Właśnie na tym portalu znajduje się 35 utworów Dygasińskiego
zdigitalizowanych (przeważnie pierwsze wydanie), które można
w każdej chwili otworzyć, przejrzeć i przeczytać.
Dziękuję za uwagę
Maria Jaczyńska-Markiewicz

similar documents