RODY FABRYKANCKIE RODZINA POZNAŃSKICH Kalman Poznański Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi rodzina Kalmana Poznańskiego.

Report
Slide 1

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 2

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 3

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 4

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 5

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 6

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 7

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 8

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 9

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 10

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 11

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 12

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 13

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 14

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 15

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 16

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


Slide 17

RODY
FABRYKANCKIE

RODZINA POZNAŃSKICH

Kalman Poznański

Na fali imigracji (wyjazd z ojczyzny ) przybyła do Łodzi
rodzina Kalmana Poznańskiego. Z Kowala na Kujawach
przez Aleksandrów Łódzki w 1834 r. przywędrował Kalman –
kramarz, farbiarz, kupiec i osiedlił się ze swoim licznym
potomstwem na Rynku Starego Miasta – w rewirze żydowskim.
Nabył prawo do prowadzenia w Łodzi handlu towarami
bawełnianymi i lnianymi.
Z początkiem lat czterdziestych XIX w. jego firma - handel
towarami łokciowymi i artykułami korzennymi - była jedną
z najlepiej prosperujących w mieście.
Późniejsze lata nie przyniosły jednak dalszych oczekiwanych
sukcesów finansowych. W 1852 r. Kalman zdecydował się
przekazać firmę synowi Izraelowi. W 1853 r. ze swoją żoną
Małką opuścił Łódź, przeniósł się do Płocka, pozostając
jednak pod opieką finansową syna.

RODZINA POZNAŃSKICH
Izrael, najmłodszy syn Kalmana, w 1851 r. ożenił się z Leonią Hertz. Doskonale
skojarzone małżeństwo dochowało się licznego potomstwa (siedmioro dzieci: Ignacy,
Herman, Karol, Maurycy, Anna, Joanna Natalia i zmarła w niemowlęctwie Felicja).
Swoją pozycję w interesach przy intercyzie ślubnej określił mianem "majster profesji
tkackiej", co sugeruje, że odbył praktykę w zakładach branży włókienniczej. Wkład
Izraela do wspólnoty majątkowej wyceniono na 500 rubli - "fabryka tkanin krajowych
w Łodzi". Była to zapewne wówczas niewielka manufaktura ( fabryczka gdzie pracuje
się w oparciu o siłę rąk ) oparta na produkcji krosien ręcznych.

RODZINA POZNAŃSKICH
W połowie lat siedemdziesiątych rozbudowując fabrykę Poznański ściśle
współpracował z architektem miejskim Hilarym Majewskim zamierzając stworzyć
kompleks przemysłowo-mieszkalny złożony z trzech głównych części - fabryki,
dzielnicy robotniczej i rezydencji. Plany te mogły być realne dopiero pod koniec lat
siedemdziesiątych XIX w., kiedy to do posiadanych posesji dołączył Poznański nowe
nieruchomości.. Stworzyła się wówczas możliwość zakomponowania głównego
kompleksu fabryczno –rezydencjonalnego, rozciągającego się od ulicy Ogrodowej do
rzeki Łódki i od ulicy Stodolnianej (dziś Zachodniej) do cmentarzy chrześcijańskich
przy drodze do Srebrnej (dziś ulica Srebrzyńska).
Dla Poznańskiego był to okres sukcesów. Na Wszechświatowej Wystawie w Paryżu
w 1878 r. prezentowane wyroby łódzkiego fabrykanta uzyskały brązowy medal.

RODZINA POZNAŃSKICH
Zmarł 28 kwietnia 1900 r. i pochowano go
w mauzoleum rodzinnym na cmentarzu żydowskim
przy ulicy Brackiej. Po jego śmierci stanowisko
dyrektora generalnego zakładów objął najstarszy

syn Ignacy , a następnie zięć Jakub Hertz.
W latach trzydziestych przedsiębiorstwo przeszło
w ręce przedstawicieli włoskiego Banca
Commerciale Italiana i Poznańscy nie zdołali
już nigdy odzyskać dominującej roli w spółce.

Ludwik Geyer
Ludwik Geyer pojawił się w Łodzi w 1826 roku. Przyjechał z Saksonii.
Miał poparcie samego Rajmunda Rembielińskiego

(twórcy Łodzi przemysłowej). Początkowo kupuje starą płuczkarnię,
w której uruchamia drukarnię tkanin, a następnie od Antomiego
Potempy kupuje działki przy Piotrkowskiej.
Na tych działkach w latach 1834 – 1837 buduje tak zwaną „Białą fabrykę”.

Zasłyną tym, że do swojej fabryki sprowadził pierwszą
w Królestwie Polskim maszynę parową i warsztaty samotkackie.

W roku 1865 Ludwik Geyer przekazał fabrykę swoim synom: Gustawowi,
Emilowi, Ryszardowi i Eugeniuszowi. Synowie zrobili wiele dobrego dla
miasta,założyli między innymi: Bank kredytowy, Szpital dziecięcy,(obecnie
szpital Korczaka) a przede wszystkim przyczynili się do uruchomienia w Łodzi
pierwszej w Polsce linii tramwajowej. Pierwszy tramwaj ruszył w 1898 roku.
Rodzina Geyerów spolszczyła się.W 1939 roku Niemcy za odmowę współpracy
zabijają we własnym mieszkaniu (na terenie Białej fabryki) Roberta Geyera,
kawalera Krzyża Orderu Polonia Restituta. W latach pięćdziesiątych z fabryki
utworzono „ Muzeum Włókiennictwa ”istniejące do dnia dzisiejszego.

Budynek bankowy
Biała Fabryka

SAGA RODU HEINZLÓW
Juliusz (1834- 1895) zaczynał jako pracownik najemny – majster w tkalni
Scheiblera. Pierwszy własny warsztat otworzył w 1857 r. dzięki posagowi
żony. Potem wszystko poszło w prawdziwie łódzkim tempie: rozbudowa
tkalni w największy na terenie Królestwa Polskiego kompleks produkujący
wyroby wełniane, spółka z Kunitzerem i budowa potężnej Widzewskiej
Manufaktury, wreszcie – co dziś wydaje się ideą nieco obłędną – kompleks
pałacowo-fabryczny przy Piotrkowskiej; od frontu pałac w renesansowoberlińskim stylu z fasadą zwieńczoną rzeźbą trzech kobiet, symbolizującą
wolność przemysłu i handlu, a na tyłach dymiący komin fabryczny, huk pięciu
maszyn
parowych
i
tysiąca
mechanicznych
krosien.
Stary Heinzel zmarł w swoim zamku w Turyngii w 1895 r
Jego zwłoki sprowadzono do Łodzi specjalnym wagonem i pochowano na
cmentarzu, gdzie kilka lat później rodzina zbudowała potężne mauzoleum
w formie świątyni.

Juliusz

Ludwik nie chciał zostać fabrykantem. Po ojcu odziedziczył dwie posiadłości :Arturówek
i Łagiewniki (część dawnego majątku rodu Zawiszów). W Arturówku założył browar
i wytwórnię win, w Łagiewnikach prowadził stadninę koni i wybudował pałac nad stawem
z oranżerią i basenem na dachu. Ludwik ożenił się z hrabianką Marią Konstancją
Walewską, wnuczką pani Walewskiej, kochanki Napoleona, i miał zwyczaj mawiać, że
jego dzieci to w prostej linii prawnuki cesarza Bonaparte.

Ludwik

Pałac w Łagiewnikach
Pałac Heinzlów
przy ulicy Piotrkowskiej

Interesy po ojcu przejął brat Ludwika – Juliusz Teodor (1861- 1935). Osiadł
w Julianowie, w pałacu zbudowanym jeszcze przez starego Heinzla. Juliusz
Teodor ożenił się z Anną Emilią Geyer, fabrykancką córką. Dopóki żył
Juliusz Teodor, zakłady Heinzlów trzymały się mocno, choć nie ominął ich
kryzys związany z I wojną światową i rewolucją październikową, która odcięła
Łódź od olbrzymiego rosyjskiego rynku. Juliusz Teodor zmarł w 1935 r.
W 1924 r. zakłady Heinzlów ogłosiły upadłość. Jednak zgromadzony przez
dwa pokolenia majątek pozwolił na dostatnie życie jego żonie i dzieciom. Juliusz
Teodor miał dwie córki: Melitę (jej potomek mieszka dziś w Szwecji) i Irmę
(pierwotnie żonę hrabiego Rzewuskiego, potem Niemca Fishera, jako jedyna
z rodziny podpisała w czasie wojny volkslistę) oraz dwóch synów: Juliusza
Romana i Romana Cezara. Żaden z nich nie odziedziczył talentu do pieniędzy.
Kochali samoloty, szybkie samochody i piękne kobiety.

Juliusz Teodor

Dzieci

Karol Scheibler

Fabryka

Potęgę rodziny Scheiblerów stworzył Karol
Scheibler (1820- 1881), zwany w swoim czasie
Królem Bawełny.
Odebrał on świetne wykształcenie oraz zdobył
praktykę zawodową w jednym z najbardziej
Karol Scheibler
renomowanych zakładów włókienniczych Europy
Zachodniej.
W późniejszej karierze pomógł mu bogaty ożenek z Anną Werner. Pierwszy duży zakład
w łodzi wybudował w 1855 r. na przyznanej mu przez władze miasta działce parku
Źródliska. Bardzo szybko dostał się do czołówki polskich fabrykantów, a fortunę zarobił
w czasie tzw. głodu bawełnianego, czyli kryzysu spowodowanym brakiem bawełny ze
względu na wojnę secesyjną w USA. Scheibler umiejętnie przewidział taką sytuacje i
zrobił duże zapasy bawełny. Uzyskane pieniądze przeznaczył na zakup dawnego posiadła
Księży Młyn wraz ze starymi budynkami fabrycznymi.

Księży Młyn

Pod koniec XIX w. świetnie zorganizowana jurydyka Scheiblerów obejmowała około 1/7
obszarów miasta, a zakłady należały do największych w Europie. Majątek Scheiblerów
plasował tę rodzinę w ścisłej czołówce polskich przemysłowców. Swoje oszczędności
lokowali i pomnażali kupując akcje kopalń, hut, linii kolejowych i banków. W okolicach
Wrocławia, w Kwietnie wznieśli ogromną rezydencje, do której zapraszali
przedstawicieli europejskich dozorców, finansistów przemysłowców.
Wrócimy jeszcze do księżego Młyna jak sama nazwa wskazuje, niegdyś tych okolicach
nad Jasienią znajdował się młyn należący do łódzkiego proboszcza. Właściciele tych
terenów zmieniali się w miarę często, aż ostatecznie młyn przeszedł w posiadanie
Karola Scheiblera . nowy właściciel wybudował przędzalnie . Osiedle domków
robotniczych wybudowane w latach 1875-78. posiadało ono własna szkołę, szpital, sklep
oraz klub dla pracowników fabryki. Było jednym z najlepszych osiedli wybudowanych
przez łódzkich fabrykantów. Wszystkie budynki wykonano z czerwonej,
nieotynkowanej cegły, za domami umieszczono komórki, ubikacje i magiel przy
niektórych domach umieszczono ogródki działkowe. Do dziś zachował się tez
autentyczny bruk uliczny i cześć ogrodzenia.

Pałac

Fabryka

EDWARD HERBST
Edward Herbst urodził się w Saksonii w 1844 roku. Herbstowie podobnie jak
Scheiblerowie byli wyznania ewangelickiego. Po ukończeniu Szkoły Handlowej w
Warszawie Edward podjął pracę w firmie Karola Scheiblera. W 1874 roku został
dyrektorem generalnym, a w 1875 roku doszło do ślubu Edwarda Herbsta z
najstarszą córką Scheiblera- Matyldą (1856 do 1939). Edward i Matylda mieli
czworo dzieci: Karola, Leona, Edwarda i Anną Marię.
Przy skrzyżowaniu ulic Przędzalnianej z Tymienieckiego po jednej stronie
widzimy ogromną przędzalnie Scheiblera. Po drugiej stronie mieści się
zaprojektowana w 1875 r. przez Hilarego Majewskiego willa wyżej wspomnianego
małżeństwa. Wokół willi mieści się mały ogród który dawniej łączył się ze stawem.

Pałac Herbsta

Z inicjatywy rodziny Herbstów w 1905 r. przy ulicy Przybyszewskiego powstał
kościół świętej Anny nadając kościołowi wezwanie świętej Anny uczcili swa zmarłą
córkę Annę Marię. W pobliżu księżego Młyna wybudowano również szpital im.
Anny Marii z funduszy Herbstów i Geyerów. Herbst był również jednym z
założycieli w 1872 roku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy banku
handlowym w Łodzi. Należała do niego większość właścicieli posesji przy ulicy
piotrkowskiej.
Herbst wraz z Heimanem Poznańskim założyli Towarzystwo Akcyjne
Elektryczność-Gaz-Trakcja Spółka planowała na terenie ówczesnego imperium
Rosyjskiego rozwinąć działalność związana z budowa stacji elektrycznych gazowni
sieci tramwajowych wodociągów, mostów, ale plany zniszczył wybuch I wojny
światowej Edward Herbst był również sponsorem dziennika Łódzkiego, który
zaczął się ukazywać w 1884 r. Firma kierowana przez Edwarda Herbsta rozwijała
się bardzo dynamicznie. Edward Herbst wyrósł na czołową postać łódzkiego świata
przemysłowego. Liczył się nie tylko w skali Królestwa Polskiego, ale również całego
Imperium Rosyjskiego. Przed wybuchem I wojny światowej Edward Herbst
stopniowo odsunął się od zarządzania firmą i ustąpił miejsca młodszym generacjom
Scheiblerów i Herbstów. Zmarł w 1921 roku.

Nasze zdjęcia
z ulicy Piotrkowskiej i z cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

PREZENTACJE WYKONAŁY :
Natalia Biega,
Anna Perek,
Sylwia Sulwińska
I Małgorzata Stasiak.


similar documents